O autorze
Mam 38 lat, jestem ojcem, psychologiem, amatorsko – biegaczem. W ramach pracy w Falochronie staram się, by szeroko rozumiane środowisko szkolne było nieco przyjaźniejszym miejscem. Prowadzę interwencje w przemocowych szkołach, pomagam poszkodowanym, prowadzę międzynarodowe badania nad zjawiskiem przemocy (program STRONG). Przygotowuję trenerów edukacyjnych do pracy w agresywnym środowisku (STER). Pracuję także w Miejskim Centrum Profilaktyki Uzależnień w Krakowie jako superwizor. Współpracuję z Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej i Poradnictwa w Myślenicach, a okazjonalnie z wieloma innymi środowiskami. Jestem trenerem II stopnia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz Przewodniczącym Sekcji Trenerskiej PTP. Prowadzę zajęcia na Psychologii Stosowanej na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Co robić gdy nas straszą uchodźcami?

Masę obrzydliwej propagandy mamy w mediach, internecie. Nie będę nawet wymieniał tych wszystkich rzeczy, które nam zrobią uchodźcy… Przyzwoici ludzie próbują jakoś odpowiadać na zalew komentarzy odnośnie „ciapatych”, „brudasów” i innych określeń uciekających przed wojną. Nierzadko – brakuje argumentów. Na szczęście powstają inicjatywy, dzięki którym można podjąć dyskusję z obrażającym innych sąsiadem. Nie tylko odnosząc się do nieprzyzwoitości wypowiadanych tez, ale także pokazując, że są one nieprawdziwe.

Zalew antyuchodźczej propagandy ma z pewnością wiele źródeł. Faktem jest, że wielu naszych rodaków boi się. Często potrzebujemy jakiejś „twarzy”, by ten lęk oswoić. Uchodźca jest wręcz idealny – z „wrogiej” nam kultury, PTSD, z innym kolorem skóry. Często powtarzane brednie zyskują status co najmniej wątpliwości „czy aby nie?”, poglądu, a w końcu faktu. W efekcie – uchodźców boją się nawet osoby, które nigdy takiego nie widziały. Ba – nigdy nie zobaczą.

Zjawisko to podchwytują nasze władze – obrona przed terroryzmem ma uzasadniać ustawę ograniczającą prawa i wolności obywatelskie. W ustawie tej definicja terroryzmu jest tak szeroka, że terrorystą będzie mógł być praktycznie każdy. Jest jednak „antyterrorystyczna” – znaczy się – bojący się lud ją kupi.

Gdy pozostajemy tylko w sferze emocji – lękiem można dowolnie manipulować. Dlatego dobrą odpowiedzią zarówno na lęki, jak i propagandę, jest wyposażenie się w wiedzę o zjawiskach, których nasze emocje dotyczą. Dlatego cieszę się, że powstają inicjatywy, które usiłują dogrzebywać się do rzetelnych. Oto dwa przykłady:

Pierwsza z nich: portal uchodzcy.info. Można w nim znaleźć informacje nie tylko o samym zjawisku, ale także o mądrym pomaganiu osobom dotkniętym tym problemem. Gorąco polecam.

Druga jest przykładem oddolnej potrzeby samokształcenia się. Dzięki tego typu inicjatywom zostały zbudowane zręby skandynawskiej demokracji. Są to warsztaty organizowane przez krakowski KOD: Uchodźcy - kryzys czy szansa? Do tej pory odbyły się 2 różne spotkania, na które zaproszeni byli eksperci – psycholodzy kulturowi, kulturoznawcy, uchodźcy, organizatorzy pomocy. W warsztatach tych chodziło nie tyle o to, by „polubić” uchodźców, ale by wynieść rzetelną wiedzę o samym zjawisku. By zamiast zasady „nie wiem, to się wypowiem” wprowadzić „nie wiem, to się dowiem”.
Trwa ładowanie komentarzy...